DOGOTERAPIA  i JA   

Dogoterapią zainteresowałam się parę lat temu. Duży wpływ na to miała choroba mojego syna. Poszukiwałam metody, która urozmaiciłaby żmudna rehabilitacje a zarazem wniosła w nasze życie radość i pozwoliła zapomnieć o problemach. Na początku było bardzo trudno o materialny, książki, kursy itp. Można było czytać tylko o doświadczeniach osób z zagranicy. Jednak stopniowo i u nas w Polsce Dogoterapia zaczęła zdobywać zwolennikowi. Jest już parę Fundacji, które się tym zajmują i organizują kursy (tj. Alteri, Dogtor). Wiele informacji można znaleźć w Internecie, ukazało się także parę książek m.in. „Pies - przyjaciel i terapeuta” A. Popławskiej czy „Heca na cztery łapy - gry i zabawy z udziałem psa terapeuty” M. Lewandowskiej. Coraz więcej placówek docenia ten rodzaj terapii wspomagającej i poszerza swoją ofertę o zajęcia z Dogoterapii. Coraz powszechniejsze staje się traktowanie psa jak przyjaciela. To bardzo cieszy bo nasi podopieczni bezapelacyjnie zasługują na miłość.
Dzięki Magdalenie Hetnal, która wraz ze swoimi psami rasy Husky zajmuje się Dogoterapią, pojechałam w lipcu 2004 r. na turnus rehabilitacyjny do Poddabia gdzie prowadzone były zajęcia z Dogoterapii. Wraz z Yoko zdobywałyśmy tam doświadczenie pod czujnym okiem Magdy. Tak rozpoczęła się moja przygoda z Dogoterapią ,która trwa do dziś i mam nadzieje że przez wiele, wiele lat jeszcze tak będzie.

powrót